Zespół JACY TACY MOSZCZENIACY

Zespół JACY TACY MOSZCZENIACY istnieje od 2010 roku i ma na swoim koncie wiele występów w przeglądach piosenki biesiadnej  (wielokrotnie z sukcesami).  Występy zespołu zawsze cieszą uznaniem widowni i zapadają w pamięci.


Kierownikiem zespołu, choreografem oraz autorem wielu utworów które, są w repertuarze kapeli jest Pani Elżbieta Góra.

Natomiast za muzykę odpowiada Pan Kazimierz Góra.

Aktualności

Plutonowy Stefan Karaszewski

06.09.2022

Mieszkańcy gminy Moszczenica pamiętali o lokalnym bohaterze

W dniu 05 września 2022 r. w 83 rocznicę śmierci plutonowego Stefana Karaszewskiego władze gminy Moszczenica, harcerze oraz mieszkańcy gminy Moszczenica uczcili pamięć o lokalnym bohaterze. Mszę polową w intencji poległego plutonowego Stefana Karaszewskiego, odprawił ks. Kanonik Władysław Paś proboszcz miejscowej parafii.Plutonowy Stefan Karaszewski poległ w dniu 05.09. 1939r. po samotnej, dwugodzinnej walce, podczas której zdołał całkowicie zniszczyć osiem hitlerowskich maszyn, a kilka kolejnych uszkodzić. Dzięki heroicznej postawie Stefana Karaszewskiego 85. Pułk Strzelców Wileńskich, w której to służył plutonowy, zdołał bezpiecznie wycofać się na wschód.Kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym bohaterski czyn plutonowego Stefana Karaszewskiego złożyli Wójt Gminy Moszczenica  Marceli Piekarek wraz z wice Wójtem Gminy Moszczenica Krzysztofem Jędrzejczykiem i Dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Moszczenicy Włodzimierzem Kaźmierczakiem, Harcerze z 86 Piotrkowskiej Drużyny Harcerskiej "KNIEJA" im. Stefana Karaszewskiego, członkowie organizacji „Strzelec” oraz przedstawiciele  rodziny św. pamięci plutonowego Karaszewskiego.

Krótka historia Stefana Karaszewskiego:

"Okolice Moszczenicy niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, 5 września 1939 roku, godzina 14.30

Głuchy odgłos czołgowych silników potężniał z każdą sekundą, wprawiając ziemię w coraz wyraźniejsze drżenie. Ze ścian naprędce wykopanego, podłużnego stanowiska ogniowego zaczęły odrywać się grudki ziemi. Plutonowy Stefan Karaszewski otarł czoło zabandażowaną ręką i jeszcze mocniej przywarł do ziemi, ściskając w dłoni karabin mauzera.

Czołg jest tuż-tuż. Już słychać wyraźnie chrzęst gąsienic. No gdzie te cholerne miny???

Eksplozja!

Nareszcie! Plutonowy ostrożnie wychylił się z okopu. Kilkanaście metrów od jego kryjówki stał zasnuty czarnym dymem czołg PzKpfw II. Mina spełniła swoje zadanie - z każdą chwilą dym był coraz gęstszy, pojawiły się też języki ognia.

Górna klapa czołgu odskoczyła z głośnym szczęknięciem i na pancerz wyskoczyła sylwetka w czarnym kombinezonie. Niemiecki pancerniak sięgnął ręką do wnętrza pojazdu i pomógł koledze wydostać się na zewnątrz.

Plutonowy Karaszewski zerwał się na równe nogi i przyłożył karabin do oka.

Strzał, przeładowanie, drugi strzał i dwa ciała stoczyły się po pancerzu na ziemię. Trzeci członek załogi nie wyszedł z czołgu. Może wolał śmierć w płomieniach niż tę od nieuchronnej kuli. A może po prostu już nie żył.

Stefan Karaszewski urodził się w kwietniu 1915 roku w Harbinie w Chinach, gdzie jego ojciec Stanisław, były żołnierz carskiej armii, pracował przy linii kolejowej łączącej Syberię z Władywostokiem.

Wykorzystując słabość południowo-wschodniego sąsiada, władze rosyjskie pod koniec XIX wieku wymusiły na Chinach zgodę na przeprowadzenie linii kolejowej przebiegającej przez chińskie terytorium, znacznie skracając w ten sposób jej długość.

W mieście przebywało wówczas kilkanaście tysięcy Polaków, głównie zatrudnionych przy budowie i utrzymaniu wspomnianej linii. Istniały polskie organizacje społeczne, ukazywały się polskie gazety, istniały kluby sportowe i inne stowarzyszenia. Ba, w 1915 roku powstało nawet polskie gimnazjum imienia Henryka Sienkiewicza (istniało do 1949 roku).

Kiedy Polska odzyskała niepodległość, Stefan wraz z rodzicami oraz przybraną siostrą Zosią (Stanisław i Anna Karaszewscy adoptowali w Harbinie osieroconą polską dziewczynkę) przyjechali do Tomaszowa Mazowieckiego, miasta, z którego Stanisław pochodził.

Niedługo po powrocie do Polski ojciec ciężko zachorował i rodzina popadła w biedę. By ratować rodzinny budżet, zaraz po ukończeniu szkoły Stefan rozpoczął pracę w fabryce włókienniczej. Od dziecka interesował się jednak wojskiem. Wstąpił do Związku Strzeleckiego "Strzelec" i odbył szereg kursów i szkoleń. W tym samym czasie ożenił się i kilka miesięcy później przyszła na świat jego córka Alicja.

Po powołaniu do wojska trafił do 85. Pułku Strzelców Wileńskich, do kompanii karabinów maszynowych. Jego służba miała się skończyć 10 września 1939 roku. Miał już nawet wykupiony bilet z Wilna do Tomaszowa Mazowieckiego. Pod koniec sierpnia 85. Pułk Strzelców Wileńskich został włączony w skład 19. Dywizji Piechoty, a ta z kolei stała się częścią odwodowej Armii "Prusy" generała Stefana Dęba-Biernackiego. Żołnierzy przewieziono koleją z Wilna do Łowicza, a stamtąd na piechotę przeszli w okolice Piotrkowa Trybunalskiego. Pułk zajął pozycje między Moszczenicą a Piotrkowem, osłaniając fragment linii kolejowej (Kolej Warszawsko-Wiedeńska) o ogromnym znaczeniu strategicznym. Spodziewając się uderzenia od zachodu, Polacy zaminowali pola i drogi. Karaszewski zajął stanowisko ogniowe położone na łące kilkadziesiąt metrów od toru kolejowego, na północ od wsi Kosów. Stanowisko miało kształt podłużnego wykopu i uzbrojone było w ciężki karabin maszynowy wz. 30 oraz duży zapas granatów w żelaznej skrzynce. Plutonowy Karaszewski dodatkowo wziął ze sobą kilka mauzerów.

Teren tuż przed stanowiskiem nieco się unosi. Nacierający z zachodu Niemcy nie widzą gniazda karabinu maszynowego ani ukrytego polskiego żołnierza. Zobaczą go dopiero w ostatniej chwili, kiedy już będzie za późno. Poza tym - nie wiedzą, że są na polu minowym.

Ogółem nadjeżdża około sześćdziesięciu czołgów.

Przyczajony w okopie plutonowy Stefan Karaszewski wsłuchuje się w coraz głośniejszy ryk czołgowych silników i czeka, aż któryś z pojazdów wyleci na minie; w ciągu kilku ostatnich dni wraz z kolegami rozmieścili ich około tysiąca.

Bliska eksplozja uderza w uszy. Plutonowy zrywa się na nogi i z mauzera likwiduje dwóch członków załogi ewakuujących się z płonącego czołgu. Zza niewielkiego pagórka wychylają się już sylwetki dalszych maszyn. Stefan dopada do ciężkiego karabinu maszynowego. Kolejna eksplozja zatrzymuje nacierający czołg. Załoga ucieka przez włazy, po pancerzu bębnią pociski z polskiego CKM-u. Trzy ciała upadają w trawę koło czołgu. Nie przerywając serii, Karaszewski przenosi ogień na nadjeżdżający motocykl z przyczepą. Jego załoga ginie. Nadjeżdżają kolejne czołgi. Jakimś cudem udaje im się uniknąć min. Kiedy są w odległości kilkunastu metrów od polskiego stanowiska, Karaszewski chwyta granaty, kolejno wyrywa zawleczki i ciska. Celnie. Dalsze maszyny stają w ogniu, a ich załogi przed śmiertelnym dylematem - upiec się żywcem, czy też zginąć od kuli?

Niemcy zatrzymują się. Pociski z działek kalibru 20 mm oraz karabinów maszynowych zamontowanych na czołgach PzKpfw I i PzKpfw II sieką ziemię wokół polskiego stanowiska. Karaszewski pada na dno okopu i czołga się na jego koniec. Wychyla się i rzuca kolejne granaty. Z mauzera likwiduje kolejnego Niemca. Potem znowu pada na dno wykopu i czołga się w stronę karabinu maszynowego, który na szczęście nie ucierpiał od niemieckiego ostrzału. Jego serie skutecznie szachują Niemców, a nieliczna piechota wspierająca czołgi chowa się za maszynami. W kierunku niemieckich czołgów lecą kolejne granaty. Maszyny stojące w promieniu dwudziestu metrów od polskiego stanowiska płoną.

Nec Hercules contra plures... Kolejne czołgi objeżdżają polskie stanowisko w bezpiecznej odległości, a piechota wchodzi do wsi Kosów. Kryjąc się za zabudowaniami, okrążają Stefana Karaszewskiego od południa. Ten nie ma już nabojów do CKM-u - ze śmiercionośnej maszyny zwisa tylko bezużyteczna parciana taśma. Ma kilka nabojów do mauzera i kilka ostatnich granatów. Strzela w kierunku zbliżających się Niemców i ciska pozostałe granaty. Oprócz ostatniego.

Wyrywa z niego zawleczkę, ale zamiast rzucić go w kierunku Niemców, przykłada go sobie do gardła. Eksplozja granatu rozerwała plutonowemu Karaszewskiemu gardło i dolną część twarzy.

Niemcy przez długi czas bali się zbliżyć do polskiego stanowiska. Kiedy w końcu podeszli, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Byli przekonani, że opór stawia im przynajmniej kilku żołnierzy, tymczasem na dnie płytkiego okopu leżał tylko jeden człowiek.

W czerwcu 1939 roku zmarła córka Karaszewskiego, Alicja. Podczas jej pogrzebu, rozmawiając z bliskimi na temat możliwej wojny z Niemcami, powiedział: "Żywy się w ich ręce nie oddam!". Trzy miesiące później udowodnił, że nie rzuca słów na wiatr.

Podczas dwugodzinnej walki plutonowy Stefan Karaszewski zdołał całkowicie zniszczyć sześć hitlerowskich maszyn, a kilka kolejnych uszkodzić. Osłaniany heroiczną walką Stefana Karaszewskiego 85. Pułk Strzelców Wileńskich zdołał wycofać się na wschód. Mieszkańcy Moszczenicy pochowali bohaterskiego żołnierza w miejscu jego śmierci, na łące w pobliżu toru kolejowego. Kiedy w październiku spadły ulewne deszcze i zalały łąkę razem z grobem, odkopano jego ciało i gruntownie przeszukano zwłoki (podczas pierwszego pogrzebu w pośpiechu zapomniano o tym). W kieszeniach munduru znaleziono legitymację ze zdjęciem, książeczkę wojskową z wpisem o awansie na plutonowego (walczył w mundurze z dystynkcjami kaprala, nie zdążył przypiąć dodatkowej belki na pagonach) oraz przekaz pieniężny z adresem jego matki w Tomaszowie Mazowieckim, co umożliwiło powiadomienie rodziny.

Pogrzeb bohaterskiego plutonowego w Moszczenicy stał się patriotyczną demonstracją i zgromadził około tysiąca osób.

Honory oddali mu nawet stacjonujący w miejscowości oficerowie niemieccy.

Z czasem rodzina ekshumowała ciało i pochowała na cmentarzu w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie spoczywa do dzisiaj.

O samotnej walce polskiego żołnierza z niemieckimi czołgami nadal pamiętają mieszkańcy Moszczenicy i okolic. W 1976 roku w miejscu, gdzie znajdowało się jego stanowisko, położono głaz, na którym miejscowy kamieniarz wykuł stosowny napis. Widnieje na nim także siedem trójkątów symbolizujących czołgi zniszczone przez Stefana Karaszewskiego oraz kółko - symbol zniszczonego motocykla.

Liczba czołgów likwidowanych przez plutonowego jest trudna do ustalenia. W większości źródeł przyjmuje się, że zniszczył on całkowicie sześć maszyn, a kilka innych uszkodził w różnym stopniu.

Głazem opiekują się harcerze z 86. Piotrkowskiej Drużyny Harcerskiej "Knieja" imienia Stefana Karaszewskiego, a jego imię nosiła także istniejąca do niedawna szkoła w Kosowie.

We wrześniu 2010 plutonowy Stefan Karaszewski pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski." *

* - źródło: https://zhistorii.blogspot.com/search?q=stefan+karaszewski  

Czytaj więcej...
Konkurs fotograficzny

31.08.2022

Konkurs fotograficzny

Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie!!!W związku organizowanym przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „BUD-UJ RAZEM” konkursem fotograficznym pn. "ROZ-BUDUJ WYOBRAŹNIE" mającym na celu prezentację i promocję atrakcyjnych turystycznie miejsc na obszarze LGD „BUD-UJ RAZEM” oraz wzrost wiedzy i zainteresowania społeczności lokalnej walorami przyrodniczymi, kulturowymi i historycznymi regionu,  zwracamy się do Państwa z prośbą o publikację informacji nt. w/w konkursu na Państwa stronach internetowych.Poniżej link do ogłoszenia o konkursie:http://www.buduj.eu/portal-news-224-.apraszamy_do_wziecia_udzialu_w_konkursie_fotograficznym_realizowanym_przez_stowarzyszenie_lgd_quot;bud_uj_razemquot;.htmlCzas trwania konkursu od dnia 16.08.2022r. do dnia 07.10.2022r.wk

Czytaj więcej...
Dożynki 2022

23.08.2022

Dożynki 2022

Nadchodzi czas, by podziękować rolnikom za ich trudną, całoroczną pracę.Zapraszamy do udziału w Dożynkach Parafialno – Gminnych, które odbędą się 04 września.Tradycyjnie już, gminne święto plonów poprzedzi uroczysta Msza św. o godz. 12.00 w kościele pw. Podwyższenia Świętego Krzyża w Moszczenicy, której to przewodniczyć będzie ks. kanonik Władysław Paś.Następnie korowód dożynkowy przejdzie do amfiteatru, gdzie o godz. 13:30 rozpoczną się główne uroczystości obrzędowe.W tym roku starotami dożynek będą Monika Hejduk i Wojciech Jarzębowski.Po części obrzędowej zapraszamy na występy lokalnych artystów. Wystąpią m.in. dziecięcy zespół Koraliki z Czarnocina oraz zespoły działające przy GOKiS tj.: JACY TACY Moszczeniacy, Kapela Tolka Gałązki i Kapela Ludowa Tkacze.Gwiazdą tegorocznych dożynek będzie wschodząca gwiazda sceny disco - LUKA ROSI.Podczas tegorocznych dożynek będzie można zobaczyć na żywo pokaz cięcia zboża kosami, kosiarką oraz prace orne przygotowane przez naszych przyjaciół pasjonatów rolnictwa.Dożynkom towarzyszyć też będą m.in. prezentacje stołów Kół Gospodyń Wiejskich z terenu gminy Moszczenica, stoisko z miodami oraz stoiska handlowe i gastronomiczne. wk

Czytaj więcej...
Szczęśliwa 7

29.08.2022

Szczęśliwa 7 - pomagamy Piotrkowi

Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Moszczenicy, Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Abstynenckiej "Pałacyk" oraz wielu ludzi o dobrym sercu chciałoby zaprosić Was do aktywnego spędzenia niedzieli 11 września 2022r.Tego dnia o godzinie 11:00 w lesie między Moszczenica a Rakowem rozpoczyna się bieg charytatywny "Szczęśliwa 7". Trasa 7 km, którą można przejechać rowerem, przejść z kijkami bądź przebiec. Fantastyczna forma spędzenia czasu dla całej rodziny:) Po zakończonym biegu odbędzie się ognisko z kiełbaskami. Będziemy wdzięczni jeśli poinformujecie nas o chęci uczestnictwa- pozwoli nam to lepiej przygotować się na Wasze przyjęcie.Zapisy:Messenger - Marcin Kałuża tel. 515 356 475.Patrycja Kucharczyk tel. 882 690 121szczesliwa7siodemka@gmail.combieg@stowarzyszeniepalacyk.pl Bieg organizowany jest dla naszego kolegi Piotra Kucharczyka, który walczy z ostrą białaczką szpikową. Potrzebuje przeszczepu szpiku dlatego na biegu stanie również stoisko DKMS gdzie będziecie mogli zgłosić się jako dawca szpiku. Poinformujcie o biegu przyjaciół i znajomych. Zapraszamy wszystkich do wspólnego spędzenia miłej i aktywnej niedzieli.wk

Czytaj więcej...
Wakacje 2022

29.08.2022

Wakacje z GOKiS-em 2022

Gminny Ośrodek Kultury i Sportu im. Jana Justyny w Moszczenicy, jak co roku, przygotował wiele atrakcji w okresie wakacyjnym, w których każde dziecko mogło znaleźć dla siebie coś interesującego. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się wycieczki autokarowe do ciekawych miejsc.W tym roku, w ramach programu pn. „Wakacje z GOKiS 2022 – bez używek i nałogów”, odwiedziliśmy Park Geonatura w Kielcach, gdzie doświadczyliśmy lekcji z geologii i geografii oraz odbyły się warsztaty tematyczne. Odwiedziliśmy Giganty Mocy w Bełchatowie gdzie dowiedzieliśmy się skąd i jak wytwarza się prąd. W miejscowości Tum zwiedziliśmy jedno z lepiej odtworzonych starodawnych, bo aż z VIII wieku, grodzisk. Zwiedziliśmy również łódzkie zoo z nowo otwartym Orientarium i kręgielnie w Tomaszowie Maz.Wśród wycieczek nie zabrakło też wyjazdów sportowych. Na rozpoczęcie wakacji odbył się rajd rowerowy do Osady Leśnej w Kole. Były wyjazdy na basen do aquaparku oraz na tor saneczkowy na Górę Kamieńsk.W tym roku z wakacyjnych wyjazdów z GOKiS-em skorzystało blisko 450 dzieci. Kilkukrotnie musieliśmy domawiać kolejny autobus, tylu było chętnych na nasze wyjazdy!  Dodatkowo na finał naszych wspólnych wakacji, kiedy to wspólnie z Pizzeria ROCCO z Moszczenicy piekliśmy pizzę przyszło około 80 dzieciaków.Dyrekcja Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu składa podziękowania członkom Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy Urzędzie Gminy w Moszczenicy, za dofinansowanie letnich atrakcji dla dzieci oraz dla naszych wolontariuszy – opiekunów za zaangażowanie i nieodpłatną pomoc przy realizacji naszego projektu.  

Czytaj więcej...
Spływ kajakowy

05.08.2022

Spływ kajakowy GOKiSem!!

Spływaj z GOKiS-emGminny Ośrodek Kultury i Sportu w Moszczenicy zaprasza na spływ kajakowy, który odbędzie się w sobotę 27 sierpnia. Spływać będziemy jedną z najpiękniejszych rzek w naszym regionie – rzeką Pilica. Płynąć będziemy na trasie Biała – Barkowice (Przystań Fala) – około 19 km.Koszt spływu, na który składa się transport, wypożyczenie kajaku, opieka ratownika, ubezpieczenie oraz zimne napoje i kiełbaska z ogniska, to 75 zł.Zapisy na spływ do 19 sierpnia w siedzibie Gminnego Ośrodka Kultury i Sport w Moszczenicy ul. 100-lecia Odzyskania Niepodległości 2 lub pod nr tel. 44 616 94 54.wk

Czytaj więcej...

Wyszukiwarka